No i stało się co miało się stać - obroniłem pracę inżynierską na 5! :) Powiem że było sporo stresu, ale w sumie niepotrzebnie - 2 tygodnie przycisnąłem, żeby się pouczyć, a potem okazało się że umiem na tyle że nie musiałem się aż tak stresować.
To teraz jest mniejsze ciśnienie i więcej czasu, by coś napisać na tą stronę, skoro w końcu mam czystą głowę…
Hej wszystkim, kolejny wpis do bloga którego rzadko prowadzę (a powinienem częściej…) Generalnie cieszę się z jednego - w końcu skończyłem i oddałem pracę inżynierską. Brawo ja! :)
Natomiast zła wiadomość jest taka, że jeszcze muszę zaliczyć przedmiot, który doszedł między rezygnacją ze studiów a ich wznowieniem. Muszę oczywiście zaliczyć w semestrze letnim, a konkretnie - języki skryptowe (bardziej to programowanie w języku Python).
Życzcie mi powodzenia! ^^